Tropico 3 – recenzja gry

Z tych drugich to doskonale pamiętam noce spędzone z Them Hospital, Rollercoaster Tycoon, Airline Tycoon czy Sim City albo Tropico. To były czasy, ale one wróciły wraz z grą Tropico 3.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że Tropico 3 to powrót do korzeni, czyli do pierwszej części produkcji. Producent wziął sobie do serca narzekania graczy, które pojawiły się wraz z premierą Tropico 2. Niemniej, jak przystało na produkcję nowej generacji, zostało w nią wplecione wiele rzeczy uatrakcyjniających zabawę.

laptopy poleasingowe Kraków

Zabawa z grą Tropico 3 rozpoczyna się od wyboru trybu zabawy. Pierwsza opcja to kampania, druga zaś to wolna rozgrywka. Następnie wybieramy dyktatora, którym będziemy sterowali. Dobranie odpowiedniej osoby na to stanowisko musi być przez nas dobrze zaplanowane, gdyż może to mieć konsekwencje w późniejszych rozmowach z dwoma mocarstwami występującymi w grze. Dodatkowo polityka, jaką będziemy prowadzili, powinna pokrywać się z cechami, którymi odznacza się wybrana przez nas postać.  Tylko w taki sposób można bowiem dojść do celu, którym jest osiągniecie bogactwa. Jeśli zaś nie pasuje nam żadna ze stworzonych przez producenta postaci, to zawsze możemy wykreować własną. Przypisać jej odpowiednie cechy i wyruszyć na podbijanie świata…

Świata, który został ograniczony do jednej, ale za to dużej wyspy. Gdy przybywamy na swoje włości widzimy kilka skąpych chatek i nędznie ubranych wieśniaków. No nic trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty, aby w przyszłości było widać efekty. Początkujący ekonomiści mogą na początku przegrać kilka razy. Spowodowane jest to tym, że gra jest dosyć trudna. Skromny budżet sprawia, że przy złych inwestycjach szybko możemy zobaczyć na ekranie napis „Game over”. Trzeba więc mieć pomysł na rozwój i jak najlepsze wykorzystanie naturalnych surowców.

Ekonomia: to słowo zyskuje w tej grze na znaczeniu. Nic bowiem nie wypali, jeśli nie ma się głowy do interesów. Każdy bowiem budynek wiąże ze sobą szereg następstw ekonomicznych. Dobrym przykładem może być tutaj fabryka cygar. Nim ją stworzymy, należy wybudować pola tytoniowe, które dadzą plony dopiero za trzy lata. Przez ten okres działką będą musieli zajmować się rolnicy, liczący na to, że w zamian za ich trud władca da im mieszkanko oraz pieniądze. Tymczasem wyspa musi żyć dalej, a rozwijanie jej kosztuje. Opłacanie czegoś przez trzy lata może być ciężkim zdaniem, gdyż wystarczy zainwestować źle i już się jest bankrutem.

Fot. Gram.pl

Nie należy również zapominać o polityce, gdyż jest ona równie ważna, co ekonomiczne myślenie. Jeśli bowiem na początku gry postawimy na państwo z wolnym rynkiem i demokracją, to potem nie uda nam się przeforsować komunistycznych dążeń. No chyba, że chcemy sprowadzić na siebie gniew ludu. Aby jednak państwo mogło dobrze funkcjonować, należy zerkać na podpowiedzi opozycji i spełniać niektóre z ich warunków.  Zyska się wtedy przychylność poszczególnych mieszkańców i dzięki temu będą oni zadowoleni. Oczywiście działa to również w drugą stronę, gdyż reszta społeczeństwa może być niezadowolona. Należy więc stosować arystotelesowski złoty środek. Dać raz jednym, raz drugim i państwo będzie szło do przodu. Na dodatek musimy też rozmawiać z otaczającymi nas mocarstwami, gdyż jeśli z którymś wejdziemy w dobre stosunki, to pomoże nam ono w przypadku niespodziewanej wojny.

Miłym udogodnieniem są również dekrety. Nie można ich wydawać cały czas, ale od czasu do czasu taka opcja jest możliwa. Wtedy można przeforsować niektóre z naszych działań, bez potrzeby myślenia, czy lud się zgodzi, czy też nie.

Jeśli zaś społeczeństwo zacznie się buntować, to zawsze możemy nasłać na nich oddziały żołnierzy. Niestety, siły zbrojne nie są zbyt rozgarnięte, tak więc jeśli szykuje się większa rozróba, to nie mamy co na nich liczyć. Gdyż zły i okrutny lud bez problemu oskalpuje naszych żołnierzy.

Wszystkie opisane elementy oraz te, o których nie wspomniałem, gdyż nie sposób ich wszystkich wyliczyć, sprawiają, że można tutaj śmiało mówić o grze ekonomicznej.

Wrażenia wizualne również są niesamowite. Kiedy już rozkręcimy naszą wyspę, warto się po niej przejść, aby zobaczyć doskonale wymodelowane palmy, wodospady, wodę etc. Urokliwe miejsca, do którego każdy by chciał trafić. Na dodatek osoby czujące sentyment do pierwszej części mogą skorzystać z widoku statycznego.

Do udźwiękowienia też nie mam zastrzeżeń. Miła, przyjemna muzyka, która wydobywa się z głośników, zmienia się co jakiś czas. Nie nuży i niej jest też „upierdliwa”. Jakby to powiedzieć, pasuje w sam raz do klimatu, w jakim utrzymana jest gra Tropico 3.

Tropico 3 to gra, nad którą producent spędził niejedną noc i niejeden dzień. Dopracowana, ciekawa, miejscami trudna, ale dająca sporo satysfakcji. Taka właśnie jest gra Tropico 3. Haemimont Games odwalili kawał dobrej roboty. Należy im bić brawo i kłaniać się w pas.
Ocena 9/10

Plusy:
+ ogrom
+ trzeba myśleć
+ wielkość
+ piękna grafika

Minusy:
– trzeba myśleć
– trudna dla początkujących
– Schematyczny scenariusz

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*