AVG 9.0 internet security – test programu

AVG był testowany na komputerze domowym z procesorem Intel Pentium D805, 2 GB DDR2 na systemie operacyjnym Windows XP z najnowszymi aktualizacjami. Sprzęt nie należy do najnowszych, nie posiadam też bazy wirusów do testów to też skupię się na jego użytkowaniu w warunkach domowych.

 

Platforma testowa od czasu zainstalowania systemu kilka miesięcy temu nie widziała programu antywirusowego. Z tego powodu miała sporo infekcji i stanowiła chyba najlepszy domowy komputer do testów takiej aplikacji.

 

Na samym początku musiałem pobrać instalator z Internetu. Lekko ponad 100 megowy plik pobiera się z sieci szybko nawet na powolnych łączach (512 Kb). Instalacja jest prosta i dosyć szybka. Nie sprawi ona żadnych problemów nawet osobie początkującej. Można śmiało powiedzieć, że wystarczy cały czas naciskać przycisk „Dalej” i program zaainstaluje się.
Sam interfejs też jest dosyć prosty i już od pierwszego uruchomienia prowadzi nas za rączkę. Każe nam zdecydować kiedy ma być przeprowadzone rutynowe skanowanie. Ja ustawiłem sobie na środek nocy, jako że wtedy często mam włączony komputer, a przy nim nie siedzę.
  Sam pakiet zawiera wszystko co potrzebne każdemu użytkownikowi. Listę można zacząć na standardowym antywirusie i świetnym firewallu, a skończyć na skanerze linków czy rootkitów. Co ciekawe oprogramowanie to chroni nas również przed phisingiem.

 

Zacznę od najczęściej używanego, bo działającego zawsze w tle Firewalla. Nie spowalnia on pracy komputera. Jest on rozwiązany naprawdę świetnie. Współpracuje z listą oprogramowania bezpiecznego i groźnego, przez co nie pyta on nas czy zapewnić na przykład przeglądarce dostęp do Internetu czy może nie. Sprawia to, że widzimy o wiele mniej tablic z takimi pytaniami, co przekłada się na komfort użytkowania. Chyba nikt z nas nie lubi co 5 minut odpowiadać na pytania komputera, szczególnie, że czasem są one dla nas oczywiste.
Skanowanie antywirusowe także jest bardzo przyjemne. Nie musimy podczas niego wyłączać wszystkich programów, a sam proces nie obciąża zbytnio komputera, więc podczas wyszukiwania złoczyńców można śmiało pracować na naszym sprzęcie. Jeśli zaś chodzi o wykrywalność, to na moim dysku znalazło się sporo wirusów. Żadne z nich nie okazały się źle zinterpretowanymi, potrzebnymi plikami. Wszystkie też zostały bezproblemowo i szybko usunięte. System nie dał też im możliwości ukrycia się i powrotu po następnym lub dalszym restarcie. AVG zabija wirusy raz, a dobrze. -> Normalnie, jak reklama środku Domestos(dopisał D.N)
Skanowanie w poszukiwaniu rootkitów niestety wymaga od nas wyłączenia większości aplikacji. Całe szczęście jest ono bardzo szybkie i z mniejszymi dyskami można się zamknąć nawet w czasie kilku minut.
W dobie czasów gdy w Polsce coraz popularniejsze stają się przestępstwa cyfrowe, świetną sprawą jest ochrona przed Phisingiem. Strony, które zostaną wykryte i skategoryzowane jako niebezpieczne są przez AVG blokowane, a my i nasze konta w banku jesteśmy wiele bezpieczniejsi.
Aktualizacje AVG przeprowadzane są automatycznie. Proces ten następuje dosyć często, ale ściągane są bardzo małe ilości danych, przez co nie przeszkadzają nam one w pracy w Internecie. Ich częstotliwość można śmiało zaliczyć do zalet gdyż jestem pewien, że pakiet zabezpieczy mnie przed każdym, nawet najnowszym zagrożeniem.
Podczas pracy z oprogramowaniem miałem tylko jeden problem. Na drugim komputerze testowym po zainstalowaniu AVG i kliknięciu na ikonę dysku Windows otwierał mi menu „otwórz za pomocą” i kazał mi wybierać program za pomocą którego chcę przeglądać zawartość HDD. Jest to raczej wina niezaktualizowanego systemu lub bałaganu na dysku, a więc przypadku wyjątkowego, ale niestety muszę taki problem odnotować.
Słowem podsumowania, AVG jest jednym z najwygodniejszych pakietów antywirusowych z których korzystałem. Chociaż nie miałem możliwości sprawdzenia go pod każdym kątem, jestem pewien, że niewiele produktów konkurencji byłoby w stanie lepiej zabezpieczyć mój komputer. Jestem bardzo zadowolony z korzystania i konfiguracji tego programu. Jest on niesamowicie wygodny i nie przeszkadza w działaniu. Czuwa cicho w cieniu i nie wychodzi z niego bez potrzeby. I mimo, że jakoś nigdy nie widziałem potrzeby żeby zawsze mieć antywira gdzieś w tle to przekonałem się do niego i pozwolę mu poczuwać jeszcze sporo czasu.
Rafał Hrniewski

Ocena: 9/10

Plusy:

-szybkość i małe obciążenie dla komputera

-wygoda i intuicyjność

-nie zawraca głowy użytkownikowi bez potrzeby

-ochrona przez phisingiem i praktycznie wszystkimi innymi zagrożeniami

-współpraca z czarnymi i białymi listami

Minusy:

-problemy z eksploratorem Windows na drugim komputerze po zainstalowaniu pakietu

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*