Radeon HD5870 Vapor-X Shapphire test karty graficznej

Walczą ze sobą dwie marki – tajwański GeForce od NVIDII oraz kanadyjski Radeon od ATI.  W międzyczasie dokonała się dość ciekawa fuzja, w której AMD przejęło kanadyjskiego producenta procesorów graficznych. Od tamtego czasu nawiązywanie walki z firmą NVIDIA nie przynosiło producentowi zbyt dużych sukcesów. Pierwsze udane serie kart HD3000 także nie mogły nawiązać bezpośredniej walki z NVIDIĄ. Premiera kart była nieco spóźniona, a era DX10 w wykonaniu Radków HD2000 była, delikatnie mówiąc, nieudana. Laptopy poleasingowe Kraków Jednak mija pół roku i AMD/ATI odnotowuje pierwszy sukces – na rynku pojawiają się karty z serii HD4000. Pomimo sumarycznej nieco niższej wydajności, niż u konkurencji ze stajni zielonych, produkty te charakteryzują się stosunkowo niską ceną. Konkretniej rzecz biorąc, dwa bardzo udane Radeony HD4870 oraz HD4850 mają rewelacyjny stosunek wydajności do ceny. Pozawalają na zabawę w najnowsze gry bez potrzeby cięcia poziomu detali. Wtedy odnotowujemy spadki cen kart graficznych w takim stopniu, że w historii branży nie odnotowywano aż tak dużych obniżek. Dodatkowo Radeony miały asa w rękawie – obsługę DirectX w wersji 10.1. Co prawda nie zawojował on rynku w znaczącym stopniu, jednak kilka ważnych tytułów korzystało z tego API, co było dość silnym punktem w działaniach marketingowych. Teraz – wraz z premierą Windows 7 – mamy znów nowe technologie oraz to, co najbardziej interesuje graczy – nowe DirectX. I tym razem okazuje się, że to AMD będzie pierwszym producentem, który skorzysta z tego środowiska. Wrzesień 2009 roku przynosi nam bowiem Radeony HD5000. Na początku debiutują dwa modele – podobnie jak miało to miejsce w przypadku premiery HD4000. Radeon HD5850 jest przeznaczony dla nieco mniej zamożnych klientów, którzy nadal chcą mieć kartę wydajną i obsługującą najnowsze technologie. Karta w zestawieniu z konkurentami pokonuje GTX 275 i nieznacznie wyprzedza GTX 285 – pokonuje zatem dwie najmocniejsze, jednoprocesorowe karty NVIDIA. Mnie przypadła przyjemność testowania Radona HD5870 w wersji Vapor-X marki Shapphire. Jak wypada najmocniejszy jednordzeniowy Radeon?

Zanim dobierzemy się do tego, co karta potrafi, chcę przytoczyć kilka technicznych aspektów. Sercem najnowszych kart jest jądro RV870 o kodowej nazwie Cypress. W stosunku do poprzedniego układu stosowanego w serii HD4000 i jej najmocniejszego przedstawiciela – Radeona HD4890 – zwiększeniu uległy niemalże wszystkie parametry odpowiadająca za wydajne generowanie sceny 3D i to do tego dwukrotnie. Sama architektura pozostała taka sama. Nadal mamy do czynienia z blokami SIMD, które zawierają w sobie procesory strumieniowe oraz jednostki odpowiedzialne za teksturowanie. Mamy 20 SIMD (HD4890 miał ich 10), po 16 pięciowątkowych procesorów strumieniowych w każdym. Każdy blok zawiera po 4 układy teksturujące, co po pomnożeniu przez liczbę SIMD daje okrągłą sumę 80 – znów dwa razy większą niż HD4890. Jeśli podsumujemy to wszystko, daje nam to łącznie 1600 procesorów strumieniowych (20 x 16 daje nam 320, co mnożymy przez ilość wątków – czyli 5. W sumie 320 x 5 = 1600) i 80 jednostek teksturujących. Silnik graficzny Terrascale 2 jest – jak sama nazwa wskazuje – wysoce skalowalny i wydajny. Obsługuje on wszystkie dobrodziejstwa DirectX 11. Dodatkowo zawiera też Teselator, który wreszcie będzie można wykorzystać. Dzięki procesowi teselacji można, na podstawie prostszej siatki modelu trójwymiarowego, zbudować model, który będzie znacznie bardziej złożony. W efekcie nie powinniśmy już widywać na ekranie chociażby obiektów, które, mimo że mają mieć kształt koła, są nieco kwadratowe. Warto jeszcze wspomnieć o bardzo wysokiej wydajności jednostek teksturujących – sięga ona nawet 1 TB/s. Ponadto dzięki Direct X 11 możliwe jest korzystanie z Direct Compute 11 oraz OpenCL. Tyczy się to obliczeń GPGPU, co może być wykorzystywane chociażby do symulacji fizyki. Obliczenia może wykonywać każdy z 20 bloków SIMD. Pojawia się także nowy algorytm do obsługi filtrowania anizotropowego oraz antyaliasingu. Wydajność ich na papierze jest znów dwukrotnie wyższa w stosunku do poprzedniej generacji kart AMD. Ostanie zdanie tyczy się kontrolera pamięci. Tutaj najmniej jest zmian – nadal mamy do dyspozycji kontroler 256 bitowy, który może współpracować z bardzo szybkimi pamięciami GDDR5 o przepustowości do 5 GB/s. Jednak przy głębszej analizie, można i tutaj dostrzec bardzo ważną zmianę. Kontroler może teraz zmieniać napięcie układów pamięci, co owocuje oszczędnością energii w spoczynku karty. Pamiętamy przecież, że to była pięta achillesowa kart z serii HD4000. Podsumowując – mamy do czynienia z dobrze sprawdzająca się architekturą, która zapewniała kartom z serii HD4000 bardzo dobre osiągi przy przystępnych cenach. Wszystkie kluczowe elementy uległy podwojeniu, a obsługa DirectX 11 sprawia, że karta jest wyborem przyszłościowym. Korzyści jakie płyną z tego API są następujące:

– Wielowątkowe wykonywanie kodu, co owocuje szybszym renderingiem i większą wydajnością.
– Zastosowanie Compute Shader, czyli przeniesienia obliczeń z CPU do GPU, co skraca czas potrzebny do renderingu. Znów można oczekiwać większej wydajności, a sam shaker można użyć np. do obsługi fizyki czy AI.
– Teselacja to lepsze oddawanie krzywizn i okrągłych krawędzi oraz bardziej realistyczne mapowanie obiektów.
– Order Independent Transparency pozwalający na znacznie lepsze oddanie powierzchni przezroczystych i półprzezroczystych.
– Lepszy Post Procesing, czyli końcowa obróbka sceny 3D – wydajniejsze antyaliasing oraz filtrowanie tekstur, które teraz mogą być kompresowane w stosunku 6:1 bez zauważalnej utraty jakości.
– HDAO (High Definition Ambient Oclussion), czyli bardziej realistyczna gra świateł i cieni.

AMD bardzo duże nadzieje wiąże z Direct Compute 11 oraz Open Cl, które można wykorzystać wraz z DirectX 11. Mają one zakończyć monopol NVIDII na rozwiązania obsługi fizyki w grach za pomocą PhysX. Już teraz za pośrednictwem Open Cl oraz Direc Compute można stosować silniki, takie jak Havok czy Pixellux. Ostatnią nowością jest system Eyefinity, który ma zapewnić prace i zabawę na wielu monitorach. Przy wykorzystaniu tej technologii karta widzi kilka podłączonych monitorów jak jeden wilki ekran. Technologia może obsłużyć do 6 monitorów w różnych konfiguracjach – zarówno w normalnym położeniu oraz wykorzystując PIVOT. Lista gier i programów korzystających z Eyefinity jest spora i wciąż pojawiają się kolejne. Dla graczy to raczej ciekawostka, jednak – jeśli jest możliwość zainwestowania – efekt uzyskany podczas grania w Crysisa na trzech monitorach usytuowanych obok siebie jest kapitalny.

Po technikaliach i odrobince czarnej magii czas przejść do bohatera naszego testu. Do testów otrzymałem Radeona HD5870 marki Shapphire sygnowanego logiem Vapor-X. Owe serie kart tego producenta posiadają podniesione fabrycznie zegary, bogate wyposażenie oraz chłodzone są autorskim systemem opartym na pojemniku wypełnionym wodą. Kiedy jego dolna część stykająca się z chłodzonym obiektem powoduje parowanie cieczy, para osadza się na górnej ściance, skąd oddaje ciepło do radiatora. Następnie znów się skrapla, wraca na dół i proces się powtarza. Cały system jest bardzo skuteczny – chłodzi kartę, nie zachowując się przy tym głośno. Schludne pudełko informuje nas o modelu chowającej się w nim karty, nagrodach dla firmy, pełnej wersji Gry Battlestations Pacific oraz kodzie na pobranie DiRTa 2. W środku widzimy dokumentację, płytkę ze sterownikami i oprogramowaniem, mostek CrossFire, przejściówkę DVI-VGA oraz dwie przejściówki z molexa na 6 pinowe złącze PCI-Express – dla posiadaczy starszych zasilaczy. Sama karta – jeśli chodzi o wygląd – robi ogromne wrażenie. Bardzo staranne wykonanie sprawiło, że zanim ją zamontowałem przypatrzyłem się jej ze wszystkich stron. Na tylnej ściance znajdziemy dwa złącza DVI, HDMI oraz Display Port. Karta jest zasilana dwoma złączkami PCI-E  6 pin. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, Vapor-X oferuje wyższe taktowanie rdzenia i pamięci względem konstrukcji referencyjnej – odpowiednio jest to 870MHz zamiast 850MHz oraz 1.25GHz zamiast 1.2GHz. Samo chłodzenie jest cichsze od i tak już cichego referencyjnego wiatraka. Karta jest dość spora – jej długość to 267 mm, dlatego wskazane jest sprawdzenie, czy nasza płyta i obudowa pomieszcza ją bez żadnych przeszkód. Jest też przy tym dość ciężka, więc przy montażu należy zachować ostrożność i solidnie przykręcić kartę do obudowy. Maksymalny pobór mocy karty pod obciążeniem może wynosić 180 watów – dlatego posiadacze słabszych muszą pomyśleć też o wymianie tego elementu. Nie poleca się też zasilaczy innych, niż markowe – niestabilne napięcia przy tak mocnej karcie mogą wpływać na złą pracę układu, mogą nawet spowodować jego awarię.

Po przedstawieniu i wstępie czas na mięsko, czyli testy. Wybrałem do tego zadania kilka gier oraz 3D Mark Vantage. W wypadku gier używałem pomiaru z programu FRAPS i brałem pod uwagę średnią ilość klatek. W przypadku, gdy Benchmark wbudowany w grę był miarodajny i opierał się na aktualnej rozgrywce, brałem pod uwagę jego wyniki. Ustawienia gier zawsze na maksymalnym poziomie z włączonym czterokrotnym antyaliasingiem oraz filtrowaniem anizotropowym. Zapraszam zatem do zapoznania się z wynikami testów.

Platforma testowa:
CPU: Intel Core2 Quad Q6600 2.4GHz (nie mogłem niestety zrobić testów na podkręconym procesorze – awaria mojej Noctuy nie pozwoliła mi go podkręcić).
Ram: 4 GB Ram GoodRam Pro 1066MHz CL5
Płyta główna: Foxconn P35A-S
Monitor: Dell 2209WAf (22 cale, 16:10, 1680 x 1050, matryca eIPS)
Zasilacz: Corsair CMPSU750HX
Obudowa: Akasa Infiniti
System: Windows 7 RC1

Do porównania użyłem mojego starego Radeona HD4890 PCS+ od Powercolor. Karta fabrycznie podkręcona. Sterowniki w wersji 10.1. Zaczynamy.

Call of Duty: Modern Warfare 2
HD5870 – 117 klatek/s
HD4890 – 80 klatek/s

Bioshock DX10:

HD5870 – 134
HD4890 – 104 klatki/s

Dragon Age: Origins:
HD5870 – 98 klatek/s
HD4890 – 55 klatek/s

Company of Heroes DX10:

HD5870 – 58 klatek/s
HD4890 – 46 klatek/s

Warhammer 40000 Dawn of War II:
HD5870 – 71 klatek/s
HD4890 – 44 klatki/s

Crysis DX10:
HD5870 – 30 klatek/s
HD4890 – 23 klatki/s

Far Cry 2 DX10:

HD5870 – 65 klatek/s
HD4890 – 52 klatki/s

Resident Evil 5 DX10:
HD5870 – 93 Klatki/s
HD4890 – 64 kaltki/s

S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci DX10:

HD5870 – 33 katki/s
HD4890 – 24 klatki/s

3D Mark Vantage:
HD5870 – 12319 3D Marks, 8651 CPU Score, 14346 Graphic Score
HD4890 – 9600 3D Marks, 8578 CPU Score, 9996 Graphic Score

Testy przy wykorzystaniu DX11 w najnowszym S.T.A.L.K.E.R.Z.E. pokazały spory spadek wydajności. Włączenie teselacji przy maksymalnych detalach zmniejszyło średni wynik do poziomu 27 klatek. Gra nadal jest grywalna, jednak widać doskonale fakt, że zalety nowego Directa nie są jeszcze w pełni wykorzystane i programiści muszą jeszcze troszkę nad tym popracować. Poza tym wyniki pokazują wyraźnie, z jaką kartą mamy do czynienia. Przewaga w wielu wypadkach sięga 35 – 40%, a bardzo wymagające tytuły, jak Crysis potrafią skorzystać z mocy drzemiącej w tej karcie. W porównaniu z jednordzeniowym GTX 285, przewaga Radeona wynosi około 25%, analizując dane z różnych serwisów podczas testów na zbliżonej lub identycznej konfiguracji. Mocniejszy od niego jest tylko GTX295, ale to karta dwuprocesorowa, więc zestawianie tych dwóch nie ma większego sensu. Warto jednak wspomnieć, że kanapka od NVIDII nie posiada wcale druzgocącej przewagi – jest po prostu wydajniejsza. Warto wspomnieć jeszcze o temperaturach i hałasie. Radeon HD4890 przy maksymalnym obciążeniu i wiatraku ustawionym w Catalyst Control Center na 50% obrotów jest niemalże niesłyszalny, jednak temperatura potrafi dobić do 85 stopni przy dobrze wentylowanej obudowie. Przy takich samych ustawieniach produkt Shapphire nie przekroczył 65 stopni, a w spoczynku był niemalże zimny – tylko 29 stopni. Wiatrak odprowadzający ciepło w systemie Vapor-X był niesłyszalny i nawet, wsłuchując się ciężko było go wychwycić. Mamy do czynienia z fabrycznie podkręconą wersja karty, więc potencjał OC nie należy do największych. Standardowe zegary dla rdzenia i pamięci udało mi się ustawić na stabilnym poziomie 955MHz dla rdzenia i 1310MHz dla pamięci. Wzrost wydajności jest jednak mało odczuwalny – przy osiągniętych wynikach nie wpływa on na większy komfort grania (który i tak jest baaardzo wysoki). Jednak miłośnicy pogoni za liczbami w Benchmarkach mogą nieco jeszcze z tej karty wycisnąć.

Najwyższy czas podsumować moją przygodę z Radeon HD5870 Vapor-X od Shapphire. W czasie naszej krótkiej znajomości miałem do czynienia z piekielnie szybkim akceleratorem, którego nie byłem w stanie zagiąć na żadnej odpalonej grze. W wielu wypadkach ograniczał mnie nieco procesor, którego zegar jest jednak nieco przymały do tak wydajnej karty, stanowiąc miejscami przysłowiowe wąskie gardło. Nie zawiodła mnie też jakość obrazu – zarówno na monitorze, jak i w telewizorze LCD. W kwestii wydajności i możliwości karta dostałaby ode mnie maksymalną notę – jest najzwyczajniej w świecie najwydajniejszym jednordzeniowym układem na rynku, do tego nie straszne jej najnowsze osiągnięcia grafików dzięki wsparciu dla DirectX 11. Na tym całym pięknym obrazku pojawia się jednak pewien bohomaz, który dość psuje cały ten wizerunek. Cena karty jest bardzo wysoka – średnie ceny w Internecie oscylują koło 1800 złotych! Do tego dostępność kart jest dość mocno ograniczona, co wydaje się zrozumiałe przy zaporowej cenie. Dla porównania – GTX 295 można już nabyć za około 1450 złotych. Nasuwa się pytanie, czy cena musi być aż tak wysoka, czy DirectX 11 i bardzo udany system chłodzenia są tego warte? Niestety panujący u nas powszechnie proceder nakładania tzw. „podatku od nowości” przez sprzedawców jest prawdziwą zmorą dla potencjalnych nabywców najwydajniejszych modeli nowych kart. Dlatego w kwestii technicznej karta zyskuje bardzo wysoką ocenę, jednak cena nie pozwala mi na wystawienie jej rekomendacji. Za około 450 złotych mniej można nabyć referencyjne modele tej karty, które tylko nieznacznie ustępują jej wydajnością i dają się podkręcać, a za około 1100 złotych można kupić model HD5850, który także jest bardzo szybką kartą. Jedyna nadzieja w premierze nowych GeForce’ów, która ma nastąpić w marcu. Być może konkurencja pociągnie za sobą kolejne obniżki cenowe i wtedy więcej graczy będzie sobie mogło pozwolić na zakup takiego cudeńka.

Jakub Wróblewski

Ocena 9/10

Plusy:
+ bardzo wysoka wydajność – najwyższa spośród kart jednoprocesorowych
+ cichy i bardzo wydajny system chłodzenia
+ jak na model topowy – niskie zużycie energii
+ zgodność z najnowszymi standardami
+ bogate wyposażenie dorzucane przez producenta

Minusy:
– zdecydowanie cena
– dla posiadaczy mniejszych obudów – gabaryty karty

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*