Windows 7 – pierwsze wrażenia

Kilka dni temu, ku mojej uciesze Microsoft postanowił udostępnić do publicznych testów swoje najnowsze dzieło – Windows 7. Jako wielki fan nowinek ze świata komputerowego nie mogłem przejść obok tego wydarzenia obojętnie.

 

Zacznę od początku. Obraz płyty W7B można pobrać z oficjalnej strony Microsoftu. Zajmuje on 2.44 GB i jest dostępny w wersji 32 i 64 bitowej oraz w pięciu językach – niestety żaden z nich nie jest językiem polskim. Po pobraniu wypalamy obraz na dysk i możemy zacząć testowanie. W7 (Beta) instaluje się bardzo szybko. Znacznie szybciej od Windowsa XP a także od Visty. Po uruchomieniu system sam odnalazł sterowniki do wszystkich urządzeń zainstalowanych w moim PC. Działało dosłownie wszytko. Dźwięk, Areo, porty usb, nawet rozdzielczość ekranu została dobrana idealnie. Razem z W7B na dysku komputera zainstalował się Windows Media Player 12 (beta?) oraz Internet Explorer 8 Beta.

laptopy poleasingowe Bielsko Biała

Po kilku chwilach zapoznawania się z interfejsem zacząłem instalować wszystkie swoje ulubione i potrzebne programy. Pierwszą rzeczą którą wgrałem były sterowniki do modemu od Neostrady. Zainstalowały się bardzo szybko, skonfigurowałem połączenie z Internetem – wszystko ładnie działa. Kolejna sprawa to Google Chrome, All Player, NapiProjekt, Nowe Gadu-Gadu, Thunderbird, WinRar, CloneCD, Nero i paczka kodeków. Nadal ku mojemu zdziwieniu wszytko działa. Myślałem, że beta będzie wyrzucała mi co chwile jakieś błędy, jednak myliłem się. Pobawiłem się jeszcze chwilę, powprowadzałem swoje ustawienia i postanowiłem sprawdzić ile mocy mojego komputera zużywa W7B. Jak się okazało, przy pełnym Areo system wykorzystywał znikomą część zasobów mojego systemu. Mało tego, sam komputer pracował bardzo szybko, bez żadnych błędów i „braków odpowiedzi” ze strony programów. W tym momencie pomyślałem o tym, że M$ w końcu dotrzyma słowa i wyda taki system jaki obiecywał.

 

Po zbadaniu tego czy wszystkie moje programu działają, zacząłem nieco wnikliwiej analizować Taskbar – czyli to czym M$ zastąpił pasek startu. Taskbar, który nieco przypomina ten znany z Maców to pasek na którym znajdują się skróty do ulubionych programów. Wystarczy kliknąć na ikonke programu aby go uruchomić. Kolejne kliknięcie minimalizuje program. Szczerze mówiąc jest to najwygodniejsze rozwiązanie z jakim kiedykolwiek się spotkałem. Nie muszę klikać na „Start” czy też wchodzić na pulpit aby uruchomić np. WMP. Teraz mam wszytko w pasku na dole. Rozwiązanie to jest niesamowicie wygodne i funkcjonalne! Brawo dla M$ po raz kolejny.

 

Po kliku dniach spędzonych z W7B mam wrażenie, że pełna wersja tego OS′a sprawi że wszyscy fani XP szybko zapomną o starym systemie. Siódemka łączy ze sobą, stylowy wygląd Visty, komfort użytkowania (Taskbar) oraz wysoką wydajność. Dla mnie więcej nie potrzeba. Już w wersji Beta wszystkie moje potrzebne programy działały bezbłędnie, co jest dla mnie absolutną rewelacją. Nie wiem jak Wy, ale ja zamierzam testować ten system tak długo na ile pozwoli mi na to M$. Jeszcze raz bije pokłony panom z Redmond i mam nadzieje że pełna wersja tego OS′a będzie taka jak zapowiadano.

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*